Senny mały niedźwiadek
Mały niedźwiadek przez cały dzień zwiedzał las.
Znalazł polankę słodkich jagód. Patrzył, jak srebrne rybki śmigają w rzece. Wspiął się do połowy drzewa, a potem ostrożnie zszedł z powrotem.
Gdy niebo zmieniło się ze złotego w głęboki granat, niedźwiadek poczuł, że łapki robią się ciężkie i powolne.
Podreptał z powrotem do ciepłej jaskini, gdzie czekał tata niedźwiedź.
"Czy dzień był udany?" zamruczał łagodnie tata niedźwiedź.
"Najlepszy," ziewnął niedźwiadek, wtulając się w miękkie liście.
Na zewnątrz wzeszedł księżyc, okrągły i jasny, a cały las ucichł i znieruchomiał.
Niedźwiadek wziął jeden powolny wdech, potem drugi, i zamknął senne oczka.
I spał mocno przez całą noc, śniąc o jutrzejszych przygodach.