My Lullaby

Bajka na dobranoc o smoku dla dzieci

Szukasz bajki na dobranoc o smoku po polsku? Przeczytaj dziecku tę łagodną historię już dziś — za darmo. Bez ognia i strachu, tylko mały smok, który uczy się zasypiać.

A My Lullaby pisze nową bajkę co wieczór, z imieniem Twojego dziecka, w ojczystym języku, i wysyła ją na maila przed snem.

Mały smok Ember i senny księżyc

Wysoko na miękkim zielonym wzgórzu, nad doliną pełną przytulnych norek i cichych strumyków, mieszkał Ember — najmniejszy smok w całej okolicy.

Ember uwielbiał dzień. Za dnia było tyle do zrobienia! Trzeba było przelecieć przez chmury, w kółko i w kółko. Trzeba było ogrzać ciepłym oddechem zimne, szare kamienie nad rzeką, żeby króliczki miały gdzie wygodnie usiąść. Trzeba było szybować między wysokimi drzewami i muskać końcem skrzydła wysoką trawę.

Ale gdy słońce chowało się za wzgórza i dolina zaczynała ciemnieć, Ember miał kłopot. Wszyscy robili się senni — króliki, ptaki, nawet ruchliwe żuczki — a on nijak nie mógł się uspokoić. Cały dzień wciąż iskrzył się w nim jak setka maleńkich światełek, które nie chciały zgasnąć.

Pewnego wieczoru nad wzgórzem wzeszedł wielki, okrągły Księżyc.

"Mały," — powiedział łagodnie, głosem miękkim jak samo księżycowe światło, — "usiądź ze mną. Popatrz, jak ja to robię."

Ember wspiął się na szczyt wzgórza i usiadł. Księżyc powoli wypuścił długi, srebrny oddech — i całe niebo stało się ciche i spokojne. Gwiazdy przestały biegać. Wiatr położył się w trawie. Nawet strumyk jakby ucichł.

"Teraz ty," — powiedział Księżyc. — "Tylko zamiast ognia wypuść coś miękkiego."

Ember wziął powolny wdech — i zamiast płomienia wypuścił małą, ciepłą chmurkę, miękką jak kołderka. Uniosła się i otuliła ramiona smoka.

"Jeszcze raz," — szepnął Księżyc. — "Wolniej."

Ember wypuścił kolejną chmurkę, wolniejszą i bardziej miękką. A potem jeszcze jedną, całkiem powolną. Z każdym oddechem iskierki w środku gasły, a ciężkie skrzydła zaczynały się składać.

Na dole ciepłe kamienie strzegły snu króliczków. Ptaki schowały główki pod skrzydła. Całe wzgórze stało się miękkie, ciemne i spokojne.

Ember ziewnął ogromnym smoczym ziewnięciem, zwinął się w kłębek jak żarzący się węgielek w kominku i zamknął ciężkie oczy.

"Dobranoc, Ember," — szepnął senny Księżyc i naciągnął nad wzgórzem cienką srebrną chmurkę niczym kołderkę.

I najmniejszy smok w całej okolicy, ciepły i wreszcie cichy, zasnął głęboko.

Nowa bajka co wieczór?

Zarejestruj się, aby co wieczór otrzymywać nową, spersonalizowaną bajkę dla swojego dziecka prosto na skrzynkę.

Wypróbuj za darmo

Więcej bajek na dobranoc